Kup pan nerkę.

Nerka EDC.

nerka
Moja "nerka" EDC.

Nie, nie będzie to oferta kupna/sprzedaży ludzkich podrobów, więc wszelkie służby monitorujące internet niech zluzują poślady, bo wyniku nie będzie.


"Nerki" to różnego typu saszetki na pasku produkowane w różnych kolorach i wzorach aby móc nosić w nich najczęściej potrzebne rzeczy jak klucze, telefon, czy portfel. 
Wielu ludzi, którzy zajmują się preppingiem, czy różnego rodzaju outdoorem kupują "nerki" aby nosić w nich swoje EDC
Kiedyś wszystkie potrzebne mi graty upychałem po kieszeniach spodni ale zaczęły one spadać z tyłka od noszonego ciężaru dlatego też postanowiłem zakupić taką saszetkę. Najpierw miałem zwykłą "nerkę" na dokumenty i inne drobne pierdoły, ale szybko okazało się, że jest dla mnie za mała, a po kilku tygodniach zaczęła się przecierać, co mogło spowodować zgubienie części szpeju. Dlatego zacząłem szukać czegoś większego i bardziej wytrzymałego ale nie wiedziałem jaką nerkę kupić.

Saszetki typu "nerka" takiej pojemności jakbym oczekiwał były dostępne na polskim rynku za ok 200 zł i byłem gotowy już taką kupić ale zupełnie przypadkowo przyszedł z pomocą jeden z członków grupy
Po prostu przeżyj, który miał na zbyciu właśnie taką nerkę jaką potrzebowałem. Kupiłem ją w lipcu za 80 zł i muszę przyznać, że jej nie oszczędzam, bo od zakupu noszę ją codziennie do pracy, na zakupy, do lasu, do biegania, na rower itd.
Standardowo noszę w niej latarkę, zapalniczkę, multitoola, portfel, pęk kluczy. Dodatkowym balastem jest broń z dwoma załadowanymi magazynkami albo butelka wody o pojemności 0,5l. Wszystko w zależności od aktualnych zajęć.


nerka
"Nerka" EDC.


saszetka
"Nerka" EDC.
Czytaj dalej »

Mikrowyprawa listopad 2017.

Listopadowe "keszowanie".

Jestem szczęśliwy bo w ubiegłą niedzielę udało mi się w wyskoczyć na dłuższy spacer po lesie. Ostatnio w plenerze byłem w marcu, więc 8 miesięcy temu. To trochę za długo jak dla mnie ale nie miałem jak się wyrwać.
Do lasu skoczyłem w znany mi rejon tj. na Wyspę Sobieszewską, gdzie od stosunkowo niedawna jest sporo skrzynek geocachingowych. Znalazłem ich 11, przeszedłem w sumie 7 km i zrobiłem sobie w plenerze obiad w postaci zupy partyzanckiej.
Na początku pogoda była sympatyczna, wyszło słoneczko i było całkiem przyjemnie. Niestety później aura się trochę pogorszyła, słońce schowało się za chmurami, a wraz ze zbliżaniem się do linii brzegowej wiatr był coraz bardziej dokuczliwy.






Po drodze zebrałem garść owoców dzikiej róży na herbatę.


Przez kilkaset metrów przedzierałem się przez krzaki dzikiej róży bo nie chciało mi się cofać i obchodzić dookoła.








Krajobraz widziany z wieży widokowej.
Krajobraz widziany z wieży widokowej.

Niestety w drodze powrotnej okazało się, że droga przy Wiśle jest zalewana przez fale, więc...

żeby nie wracać postanowiłem przejść tą przeszkodą na boso.

Gotowanie wody na herbatę i przygotowanie zupy partyzanckiej.

Warzenie zupy.
Warzenie zupy.
Zupa choć prosta była wyśmienita.
Początek i koniec mojej niedzielnej wycieczki.

Czytaj dalej »

Więcej ruchu.

Kondycja preppersa.

Chociaż z reguły nie oglądam reality show to kiedyś zrobiłem wyjątek i obejrzałem kilka odcinków jednego z zagranicznych takich "widowisk". W programie tym uczestnicy na początku odcinka byli poddawani próbie polegającej na ucieczce przed pozorowanym zagrożeniem np. pożarem budynku. Oczywiście nikt nie był w stanie wykonać zadania. Wszyscy mieli problemy z ucieczką w założonym czasie, albo nie potrafili sobie poradzić z różnymi przeszkodami. Po kilku tygodniach różnych ćwiczeń prowadzonych przez instruktorów zawodnicy byli ponownie poddani tej samej próbie co na początku. W drugiej próbie wszyscy gracze już byli w stanie uciec przed "zagrożeniem".

Chociaż przez większość swojego życia byłem "przy kości" (raz bardziej raz mniej) to jednak zawsze coś ćwiczyłem (np. rzut oszczepem, sztuki walki). Później z braku czasu na regularne treningi ćwiczyłem w domu hantlami, sztangą i ekspanderem. Niestety, te ćwiczenia słabo wpływały na kondycję i po pewnym czasie zauważyłem, że po pokonaniu kilkudziesięciu schodów zaczynam sapać jak parowóz. Wtedy postanowiłem coś z tym zrobić. Akurat trafiło się, że kolega Kraver podrzucił mi swój artykuł pod tytułem "Trening piechura" do publikacji na moim blogu i stwierdziłem, że to jest dobry moment żeby zacząć działać. Na początku stosowałem się do wskazówek Kravera jednak dość szybko okazało się, że potrzebuję jeszcze więcej ruchu, natomiast ograniczony czas nie pozwalał na ponad półtorej godzinne spacery trzy razy w tygodniu gdzieś po lesie. Zacząłem biegać.
Początki biegania były trudne. Więcej chodziłem i dystans 10 km przemierzałem przez ponad półtorej godziny. Jednak sukcesywnie zwiększam tempo i teraz już biegam cały dystans bez przechodzenia do marszu. Zajmuje mi to średnio ok 70 minut (mój rekord to niecałe 65 minut). Mam cel żeby przebiegać dystans 10 km poniżej 1h ale jeszcze muszę trochę potrenować żeby tak było.

Jakiś czas temu zauważyłem, że większość preppersów swoje przygotowania ogranicza do magazynowania wody, żywności i sprzętu, dlatego pisząc ten post nie chodziło mi o to żeby robić z siebie niedzielnego komandosa. Po prostu chcę wskazać jedną z dziedzin, która jest zazwyczaj zapominana przez preppersów, ale jest bardzo ważna z punktu widzenia przygotowań. Mało kto dba o swoją kondycję fizyczną, natomiast w razie potrzeby może trzeba będzie założyć swój plecak ucieczkowy czy posadzić dziecko "na barana" i iść kilka kilometrów w bezpieczne miejsce. Niestety, żeby to zrobić trzeba mieć minimum kondycji. 
Czytaj dalej »

CB-PREPPERS.

Od wczoraj działa kanał łączności CB-PREPPERS! 
Kanał ten jest alternatywą dla krótkofalówek, CB-radio, radiotelefonów PMR i został stworzony do łączności pomiędzy preppersami oddalonymi od siebie wiele kilometrów. Łączność przy użyciu tego kanału jest ograniczona tylko do możliwości zasięgu internetu, tj. stacje bazowe GSM(BTS), wi-fi czy długości kabla.

Aby porozmawiać na kanale CB-PREPPERS musisz posiadać komputer lub smartfon z zainstalowanym programem Zello (do pobrania na stronie Zello lub na stronie play google), zarejestrować się w programie Zello i dołączyć do kanału CB-PREPPERS (hasło dostępu - poprostuprzezyj).

Nadawanie wiadomości działa na zasadzie "naciśnij i mów", czyli wciskamy przycisk i mówimy, po czym puszczamy przycisk i czekamy na odpowiedź. Kiedy nie zrozumieliśmy informacji możemy odsłuchać ostatnią wiadomość. Program pozwala także na odsłuchanie rozmów zapisanych w historii.




Oczywiście mam świadomość, że nie jest to idealny środek łączności na wypadek wojny, czy długotrwałego braku prądu ale póki co możemy się słyszeć pomimo dużych odległości i braku drogiego specjalistycznego sprzętu.
Czytaj dalej »