UWAGA!!!

UWAGA!!!


Strona Just To Survive niedługo przestanie istnieć.
Dziękuję wszystkim czytelnikom za odwiedzanie strony Just To Survive i zapraszam na nową moją stronę WILDSLAV, gdzie będzie dostępna większość moich artykułów.
Czytaj dalej »

Mikrowyprawa listopad 2017.

Listopadowe "keszowanie".

Jestem szczęśliwy bo w ubiegłą niedzielę udało mi się w wyskoczyć na dłuższy spacer po lesie. Ostatnio w plenerze byłem w marcu, więc 8 miesięcy temu. To trochę za długo jak dla mnie ale nie miałem jak się wyrwać.
Do lasu skoczyłem w znany mi rejon tj. na Wyspę Sobieszewską, gdzie od stosunkowo niedawna jest sporo skrzynek geocachingowych. Znalazłem ich 11, przeszedłem w sumie 7 km i zrobiłem sobie w plenerze obiad w postaci zupy partyzanckiej.
Na początku pogoda była sympatyczna, wyszło słoneczko i było całkiem przyjemnie. Niestety później aura się trochę pogorszyła, słońce schowało się za chmurami, a wraz ze zbliżaniem się do linii brzegowej wiatr był coraz bardziej dokuczliwy.






Po drodze zebrałem garść owoców dzikiej róży na herbatę.


Przez kilkaset metrów przedzierałem się przez krzaki dzikiej róży bo nie chciało mi się cofać i obchodzić dookoła.








Krajobraz widziany z wieży widokowej.
Krajobraz widziany z wieży widokowej.

Niestety w drodze powrotnej okazało się, że droga przy Wiśle jest zalewana przez fale, więc...

żeby nie wracać postanowiłem przejść tą przeszkodą na boso.

Gotowanie wody na herbatę i przygotowanie zupy partyzanckiej.

Warzenie zupy.
Warzenie zupy.
Zupa choć prosta była wyśmienita.
Początek i koniec mojej niedzielnej wycieczki.

Czytaj dalej »

Mikrowyprawa 12.03.2017.

Mikrowyprawa marzec 2017.

W ostatnią niedzielę razem z moim kompanem "Cichym" wybraliśmy się do lasu aby odpocząć od monotonności życia i zresetować mózgownicę. Korzystając z okazji kilkukilometrowego spaceru w pięknych okolicznościach przyrody pobawiliśmy się w grę terenową Geocaching, przetestowaliśmy puszkę HOT FOOD (której recenzję znajdziecie w następnym artykule) i wszamaliśmy kiełbasy z ogniska...

Tak to wszystko wyglądało.










Moje znalezisko. Teraz czeka na dnie szafy na oczyszczenie.
Kurhan.
Kurhan.
Otwór wiodący do środka kurhanu. 
Wnętrze kurchanu.


Jedna z siedemnastu odnalezionych przez nas skrytek Geocaching.
Komuś z wrażenia szczęka opadła.

Przygotowanie pukla.
Szwedzkie krzesiwo poszło w ruch.






Wild SlaV
Puszka HOT FOOD.
Bo ognisko trzeba zagasić...
dokładnie zagasić.



Czytaj dalej »