Tyndalizacja żywności.

tyndalizacja
Tyndalizacja.

Tyndalizacja żywności.


Tyndalizacja jest jedną z najbardziej skutecznych metod konserwacji żywności. Jednak żeby można było mówić o tyndalizacji trzeba koniecznie wspomnieć o pasteryzacji, ponieważ tyndalizacja to nic innego jak kilkukrotne pasteryzowanie.

Pasteryzacja to technika konserwacji, która niszczy drobnoustroje chorobotwórcze za pomocą podgrzewania do ok 
90-100°C przetworów zamkniętych w hermetycznym pojemniku odpornym na wysokie temperatury takie jak szklane butelki czy słoiki. Pasteryzacja niszczy bakterie ale z ich przetrwalnikami już sobie nie radzi, dlatego aby się ich pozbyć musimy przeprowadzić tyndalizację.

Tyndalizacja to trzykrotna pasteryzacja przeprowadzona co 24 godziny. Ponieważ po pasteryzacji bakterie zostają unieszkodliwione to niestety ich formy przetrwalnikowe pozostaną. Dlatego po pierwszej pasteryzacji musimy odczekać 24 godziny aby dopuścić do tego aby bakterie z formy przetrwalnikowej przeszły w stan wegetatywny, a następnie je unicestwić drugą pasteryzacją. Trzecia pasteryzacja zabija ewentualnie opóźnione bakterie, które rozwinęły się ze stanu przetrwalnikowego do stanu wegetatywnego po drugiej pasteryzacji.

Tyndalizacja przedłuża okres przydatności do spożycia nawet do kilku lat przy zachowaniu smaku żywności.
Czytaj dalej »

Recenzja książki "Preppersi, przygotowani do przetrwania".

preppersi
Preppersi, przygotowani do przetrwania.

Recenzja książki "Preppersi, przygotowani do przetrwania".

Pomimo, że mam niewielki wkład w powstanie tej książki, postanowiłem zamieścić krótką opinię na temat treści oraz ogólnego odbioru w czytaniu. Chciałbym również zweryfikować założenia czytelników, którzy spodziewają się, że dostaną do rąk poradnik. Ta pozycja poradnikiem nie jest.
Preppesi... jest książka, mówiąca o tym kim są preppersi, dlaczego się przygotowują i jak to robią(w małym zakresie). Ta publikacja jest bardziej dla ludzi, którzy chcą się czegoś dowiedzieć o samych preppersach a nie dla tych, którzy chcą zgłębiać wiedzę o samym przetrwaniu. O dziwo książka ta nie przedstawia nas preppersów, jako świrów czekających w schronach na koniec świata, kisiel z kosmosu czy atak zombiaków. Tylko po prostu traktuje nas jako ludzi pragmatycznych, nie bujających w obłokach.
Książka była napisana w formie wywiadów z różnymi osobami(między innymi ze mną), które są w pewien sposób związane z tematem preppingu i wskazują pewne kierunki działania aby się przygotować na różne sytuacje awaryjne. Oczywiście większość informacji zawartych w tej książce można znaleźć w internecie, ale to raczej oczywiste bo ja jako udzielający wywiadu opierałem się na własnej wiedzy i doświadczeniu, które opisuję właśnie tu na swoim blogu.

Książkę "Preppersi, przygotowani do przetrwania" można kupić między innymi w sklepie MUZA.
Czytaj dalej »

Podstawy preppingu. Cz. 3.

Preppersi
Preppersi.

Kolejna, ostatnia część podstaw preppingu wg Kravera.

Podstawy preppingu. Cz. 3 - Ewakuacja.


Zacznijmy od tego, co rozumiemy pod nazwą ewakuacji. Pierwsze i oczywiste skojarzenie to przemieszczenie się z jednego miejsca do drugiego, w bezpieczny, często skryty sposób. Ewakuacja jest nagła, gwałtowna i wiąże się z nią wiele zagrożeń. W tym przypadku jednak o ucieczce mówimy także w odniesieniu do sytuacji, kiedy nie uciekamy lecz także przygotowujemy schronienie w którym chcemy przetrwać do nadchodzących gwałtownych wydarzeń. To ujednolicenie jest niezbędne, ponieważ część preppersów planuje ewakuację do miejsc, w których będą mogli przetrwać a inni w takich miejscach już są i nie chcą ich opuszczać, dlatego też „ucieczką” nazwiemy ich przygotowania do odcięcia się od świata lub wejścia w tryb „bojowy”. Lepiej chyba nie umiem tego wyjaśnić.

Jednak po kolei.

Ewakuacja z przemieszczeniem:

1. Przygotowanie ewakuacji. Najważniejszym zagadnieniem jest to czy mamy dokąd uciekać. Paniczne podążanie za tłumem uchodźców, bez informacji, bez wiedzy, bez planu i bez celu to nie ewakuacja. To wyrok wydany na siebie i bliskich. Znamy wiele historycznych przykładów takich exodusów, które zapisały się w dziejach tylko liczbą ofiar i straszliwymi warunkami. Dlatego posiadanie miejsca dokąd możemy uciec jest kluczowe. Samowystarczalny domek na prowincji, stary dom po dziadku, schron wykopany na działce ale tez dom rodzinny na dalekiej wsi albo miejsce wspólnie przygotowane z przyjaciółmi. W taki cel podróży inwestujemy swój czas, energię i pieniądze, przygotowujemy je po to aby służyło nam jako wygodne i bezpieczne schronienie ale też oczywiście może stać się wspaniałym miejscem letniego odpoczynku z rodziną. Jedno drugiemu nie przeszkadza. Trzeba pamiętać o tym, że chcąc uciekać „do rodziny” warto zadbać o dobre z nią relacje. Pomóc w remoncie, wesprzeć finansowo, zwyczajnie dbać o inne osoby.

Kiedy już wiemy dokąd uciekniemy musimy wiedzieć jak. Znowu mamy tu do czynienia z paradoksem preppersów – nie wiemy co nas czeka a musimy się do tego przygotować. Najlepszym rozwiązaniem jest przygotowanie następujących wersji.
Ewakuacja samochodem – z wyznaczeniem co najmniej dwóch tras (drogami głównymi i gminnymi). Ucieczki środkami publicznego transportu (kolej, autobus), ucieczki środkami alternatywnymi rower, łódź, pieszo lub samochodem po drogach gruntowych. Współczesne drogi korkują się przy zwykłych wahadłach lub gołoledzi, co będzie gdy np. zapełnią się chorymi ludźmi w samochodach ? Ucieczka po drogach będzie niemożliwe (ryzyko zarażenia i korki), wtedy wybierzemy środki opcjonalne.
Nie należy się bać kilkuset kilometrowych odległości – wszystko jest do pokonania, zwłaszcza przy dobrym planowaniu, nawet pieszo. Potrafimy naprawdę wiele, kiedy będziemy zmuszeni do działania na rzecz dobra swoich bliskich. Zabezpieczenie trasy. Mamy cel, mamy wyznaczoną trasę. Teraz trzeba ją usprawnić do swoich potrzeb. Jeśli jest długa musimy poznać miejsca dobre do obozowania lub przenocowania. Możemy ukryć na trasie schowki z zapasami. Możemy poznać alternatywne drogi/objazdy np. przez leśną drogę używaną przez miejscowych. Może mamy po drodze kogoś znajomego (może nawet preppersa) który umożliwi nam nocleg/uzupełnienie zapasów? Wszystko trzeba rozważyć i przemyśleć.
Kolejnym punktem jest sama ewakuacja. Doszło do zagłady, nasze przygotowania procentują i mamy czas na ucieczkę (wersja bardzo optymistyczna). Co robić ? Nie czekać. W krytycznych chwilach nie ma demokracji i powoływania komisji sejmowych, dobra decyzja to ta podjęta pewnie i szybko i sprawnie wprowadzona w życie. Nie czekajcie aż stopnieją zapasy, aż zapchają się drogi wylotowe z miast, aż w kranach braknie wody a w sklepach jedzenia. Macie plan, przygotowaliście się do niego, więc nie wahajcie się. Nikt nie stworzy dla was lepszego planu w ciągu kilku godzin, skoro wy siedzieliście nad nim miesiącami. Teraz nie czas na płacze, żale i moralne rozterki, trzeba ruszać. 
Gdy dotrzemy do celu. Doszło do katastrofy, uciekliśmy i dzięki przygotowaniom dotarliśmy do celu. Co dalej ? Czeka nas dużo wytężonej pracy, trudnych decyzji i wyborów, stresów, nerwów i strachu. Z tym trzeba się pogodzić. Każda godzina się liczy, nie marnujmy jej na tryumfalne grille, na to przyjdzie czas później. Potrzebny będzie bezpieczny kontakt ze światem a więc droga radiowa, telefoniczna, środki masowego przekazu a jeśli ich braknie poczta pantoflowa, kontakty z sąsiadami a nawet obserwacje tego co się dzieje wokoło i wyciąganie wniosków. Nie przewidzimy tego co będzie, dostosowywać będziemy musieli się w trakcie.

2. Ucieczka jako pozostanie na miejscu. W tym przypadku posłużę się przykładem. Mamy samowystarczalne gospodarstwo/dom na wsi, w dużej odległości od innych, nasz świat dopadła właśnie plaga poważnej choroby zakaźnej, przenoszonej przez kontakty bezpośredni (wydzieliny ciała, ślina, krew). Teoretycznie szanse są niezłe – jest własna woda, zwierzęta, jest żywność. Jeśli dodamy do tego zapasy i przemyślany system ogrzewania i produkcji prądu to możemy żyć w miarę wygodnie, czekając na pomoc (o ile nadejdzie). Żeby jednak wszystko dobrze działało musimy „uciec” w opracowane wcześniej schematy zachowania. Najprostsze z nich w opisywanym przypadku to np. : zabezpieczenie dojazdu do posesji (drzewo zwalone w poprzek drogi działa choć utrudni też dojazd lekarzom), zabezpieczanie samej posesji (ciągłe warty, pilnowanie terenu i psy stróżujące), ciągły nasłuch radiowy (kanały CB i kanały służb), ustalone schematy postępowania z sąsiadami, obcymi, każdym kto może przenieść chorobę. Wyznaczenie miejsca do kwarantanny, zadbanie o ciepło, dobre pożywienie. Rzeczy do zrobienia jest mnóstwo, nie sposób ich choćby wymienić tutaj a co dopiero opisać. Możliwe, że ktoś nie będzie chciał się izolować, może będzie upatrywał swojej szansy w tłumie ? Może będzie chciał pomóc innym? Każdy ma swój rozum, swoje podejście i tylko on może decydować o swoich motywach i zasadach.

O ile etap przygotowań to wielka niewiadoma, kiedy stajemy się śmieszni dla innych gromadząc coś co jest dostępne w każdym sklepie w okolicy, o tyle etap ucieczki to początek złych czasów. Jeśli będzie tak źle, że podejmiemy decyzje o ewakuacji to znaczy że nasz świat właśnie chwieje się w posadach i żarty się skończyły. Wolałbym raczej pozostać do końca życia dziwakiem gromadzącym konserwy, niż któregoś dnia musieć zacząć je oszczędzać.
Czytaj dalej »

Nawałnice - jak się zabezpieczyć.

burza
Skutki nawałnicy.

Nawałnice - jak się zabezpieczyć.

Impulsem do napisania tego posta była informacja o nawałnicy, która przeszła nad Moskwą zabijając 10 osób i raniąc ponad sto (niektóre źródła mówią o 11 zabitych i 70 rannych). w Polsce raczej nie spotykaliśmy się z tak silnymi zjawiskami pogodowymi, ale przez zachodzące zmiany klimatyczne także u nas mogą wystąpić. Poza tym podróżując po świecie, możemy przypadkowo znaleźć się w samym środku takiej nawałnicy, więc owa wiedza może nam się przydać.

Na początku trzeba wyjaśnić, czym są nawałnice. Otóż nawałnice to gwałtowne burze połączone z silnym wiatrem, w czasie których często występują opady atmosferyczne.
Zachowanie się w czasie burzy opisywałem w poście "Uwaga Burza!", więc dalej ograniczę się do silnego wiatru i opadów atmosferycznych.


Gdy nawałnica spotka cię poza domem.

W czasie występowania burz warto śledzić aktualne prognozy pogody, szczególnie kiedy planujesz wypady w góry, do lasu czy po prostu w plener. Dobrze jest zapoznać się z planami okolicy i ewentualnymi miejscami schronienia np. schroniska w górach, miejsca użyteczności publicznej w mieście, aby w razie nawałnicy wiedzieć, gdzie można się szybko schować.
Jeżeli znajdziesz się w samym środku nawałnicy, nie masz możliwości schować się w budynku i musisz improwizować. Wtedy poszukaj schronienia w naturalnych zagłębianiach albo schowaj się za duże głazy, które osłonią cię przed silnym wiatrem. Zagrożeniem mogą stać się banery reklamowe, które zerwane przez podmuchy wiatru mogą nas ranić. Unikaj także kryjówek 
budynkach w złym stanie technicznym oraz pod pojedynczymi drzewami, natomiast w lesie jesteś w miarę bezpieczny.



Jak się zachować w domu w czasie nawałnicy.


Kiedy jesteś w domu, powinieneś odłączyć wszystkie urządzenia elektryczne z sieci aby uchronić się od przepięć w sieci, które mogą spowodować zniszczenie sprzętu, a w bardziej ekstremalnych przypadkach pożar. Pozamykać wszystkie okna, a jeśli posiadasz, to także rolety antywłamaniowe czy okiennice.
W przypadku pojawienia się trąby powietrznej najlepiej się schować w piwnicy lub na najniższej kondygnacji przy ścianie nośnej. Oczywiście jeżeli mieszkamy w strefie gdzie często występują lokalne podtopienia powinniśmy zwrócić uwagę czy woda nie wlewa się do pomieszczeń umiejscowionych niżej i ewentualnie zająć miejsce na wyższych kondygnacjach.
Warto wcześniej przygotować sobie jakieś awaryjne źródło światła w postaci latarek czy lampek na baterie. Oczywiście można zaopatrzyć się także w świece czy lampy naftowe ale one są mniej bezpieczne. Tym bardziej kiedy w domu mamy zwierzęta lub małe dzieci, które mogą swoim niefortunnym zachowaniem spowodować pożar.
Również powinniśmy wcześniej zadbać o zapasy żywności, wody oraz o jakiejś alternatywnej kuchence, ponieważ w czasie nawałnicy możemy zostać odcięci od mediów. 
Warto także zadbać o bezpieczeństwo osób postronnych zabezpieczając ruchome przedmioty przed domem czy na balkonie, które mogą zostać porwane przez wiatr a następnie ugodzić kogoś lub zniszczyć mienie.
Słuchaj w radio komunikatów pogodowych. Dobrze jest wcześniej zadbać o instalację odgromową.


Jak się zachować w samochodzie w czasie nawałnicy.


Przede wszystkim nie zatrzymuj się w pobliżu latarni ulicznych i drzew, gdyż wiatr może spowodować, że złamane mogą runąć na auto.
Jeżeli jedziesz drogą i masz dostateczną widoczność dostosuj prędkość do widoczności a gdy poruszasz się wraz z innymi uczestnikami nie zatrzymuj się, ponieważ jesteś bardziej bezpieczny niż gdybyś stał samotnie na poboczu. Jeżeli musisz się zatrzymać z powodu złej widoczności zatrzymaj się z włączonymi światłami mijania i awaryjnymi w bezpiecznym miejscu. Najlepiej na jakimś wzniesieniu i z daleka od cieków wodnych aby w wypadku napływu wody nie zalało elektroniki samochodu, gdyż może to spowodować unieruchomienie pojazdu.
Unikaj tuneli, obniżeń terenu i zachowaj szczególną uwagę kiedy będziesz przejeżdżał przez duże kałuże, ponieważ pod lustrem wody mogą znajdować się różne przeszkody w postaci uszkodzonej nawierzchni czy niezabezpieczone studzienki. 


Czytaj dalej »