Ja, PMF i Dziennik Bałtycki.

Piękny jak zawsze :-D

Ja, PMF i Dziennik Bałtycki.


Długo się zastanawiałem czy wrzucić ten post na stronę bo w sumie nie ma się czym chwalić. Jednak w końcu podjąłem decyzję aby ten tekst opublikować bo chciałbym żeby społeczeństwo chociaż trochę zmieniło swoje nastawienie do wszystkich służb mundurowych. Na lepsze oczywiście ale jak się to komuś nie podoba nie musi tego czytać.

Ok, ale do rzeczy. Jakiś czas temu na terenie strzelnicy, na której ćwiczymy z ziomkami z PMF odwiedziła nas ekipa z Dziennika Bałtyckiego w celu nagrania materiału o tym jakie morale jest w policji po fali hejtu, który się pojawił m. in. po zatrzymaniu córki radnej PIS oraz mężczyzny z nożem, którego próbowano obezwładnić mopem.
Z punktu widzenia zwykłego obywatela, który "płaci podatki i wymaga" sprawa wydaje się być prosta bo wg niego f-sze są niedouczeni, źle wyszkoleni i w ogóle do bani...
Nie powinienem chyba tego mówić ale faktycznie jest w tym trochę prawdy. Jednak więcej tutaj o tym nie wspomnę bo nie chcę zostać "40-to letnim byczkiem na emeryturze".

Wracając do spotkania na strzelnicy.
Powstały dwa, wg mnie fajne artykuły z materiałem foto i video. Oczywiście przed kamerą wymądrzał się  Zohan (jeden z założycieli PMF i nasz guru w jednej osobie) a my statystowaliśmy.

Co tam będę się rozpisywał sami zobaczcie:

Morale w policji.
Dziennikarze w roli interweniujących f-szy.

7 komentarzy:

  1. Nie jestem psychologiem ale często szufladkujemy innych ludzi. Ze strony policji widzę dresa to pewnie ma towar itd. ze strony obywatela o "pies" zaraz się czepnie.
    Też daję się wkręcać i jadę po policji za mopy rowery i inne ale po przemyśleniu sprawy dochodzę do wniosku że zachowali się ok.

    Często miałem kontakt z władzą i z racji zawodu "drogówka" jak i zakrapianych powrotów, bywało nie raz. Wszystkie spotkania odbywały się prawie w przyjacielskiej atmosferze z drobnymi wyjątkami".
    Nie wiem czy to pisać ale kilka razy mila władza podwiozła zmęczonego przechodnia pod blok, podobno dla spokojności żeby obywatel dotarł tam gdzie idzie.
    Dziś wydaje się wszystko inne policja nie doszkolona często chyba wystawiana przez polityków do "bicia" i ci źli tez jacyś inni brak szacunku dla władzy od młodego źle wróży na przyszłość.
    Zwróciłem też uwagę na gabaryty policjantów, człowiek z 60 kg jakis taki bez mięśni na ulicę hm coś tu jest nie tak, jak taki gość ma powalić choćby moje spokojne otłuszczone 85 kg.

    Do hejterów CHCESZ BYC TRAKTOWANY JAK CZŁOWIEK TRAKTUJ TAK INNYCH i zycie staje się prostsze.

    Jeżeli jesteś już na emeryturze to powodzenia życzę :) taki system. Jeżeli jeszcze latasz po ulicach w mojej obronie to szacun że w tak patologicznym systemie nastawionym na wzajemną nienawiść nie zmieniłes zawodu. Chylę czoła.

    Od jakiegoś czasu chodzi za mną jakiś portal pokazujący ludzi pracujących w policji od innej strony, rodzina, hobby, czego oczekujecie od obywateli i na odwrót. Normalny obywatel powinien wiedzieć jak wyglada życie policjanta od środka a hejterzy sami się znudza.
    Nie chodzi tu o programy typu "drogówka" według mnie to ma się do rzeczywistości jak pięść do oka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze trochę do pełnej emki brakuje. Hejterzy zawsze będą i nigdy nie wymrą.
      Co do pokazania prywatnego życia policjanta to uwierz mi, że każdy mundurowy ma takie same problemy jak zwykły obywatel. F-sz ma też kredyty i pożyczki do spłacenia, też dzieci chorują, 12-to letnie auto się psuje... Nie ma czego oglądać. Życie jak życie.

      Usuń
  2. Widziałam,oglądałam i mówię,ze jestem z pokolenia dla którego funkcjonariusz policji czy innej służby mundurowej jest autorytetem...chciałabym jednak,aby nabór do służb mundurowych odbywał się tak,jak te 15-20 lat temu.myślę,ze oprócz wielu umiejętności policjant(ka) powinien mieć odpowiednią prezencję i już tym wzbudzać szacunek i respekt. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz, że f-sze powinni mieć odpowiednią prezencję. Czy masz na myśli, że każdy f-sz powinien być wielki jak kurwa mać? Błąd. Niech wszyscy zrozumieją, że policja to nie tylko prewencja, drogówka, CBŚP czy BOA. Potrzebni są różni, mali i duzi, kobiety i mężczyźni tylko trzeba to zrobić z głową. Nie można wrzucić kobiety 160 cm wzrostu na zabezpieczenie meczu (są takie przypadki) ale właśnie taka kobieta może być np. bardzo dobrym dochodzeniowcem. Dobór kadr powinien być wg zapotrzebowania a nie wg poprawności politycznej i znajomości.

      Usuń
  3. Nie mówię o naborze wg poprawności politycznej czy znajomosci.chce jednak czuć zdrowy respekt.pan o wzroście 1,60 w prewencji czy patrolu to nieporozumienie.a jeśli się sprawdzi w innym dziale pracy służb mundurowych to jak najbardziej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale niestety poprawność polityczna i znajomości sprawiają, że są takie wypaczenia. Poza tym oficer, który wydaje polecenie kobiecie 160 cm wzrostu i 50 kg wagi jechać na pierwszą linię do zabezpieczania meczu albo obchodów 11 listopada ma deficyt intelektualny. Niestety większość przełożonych wychodzi z założenia "sztuka jest sztuka" i nie ważne, że się ktoś nie nadaje na to stanowisko.
      Na temat respektu do służb to nawet nie ma o czym rozmawiać. Respektu do f-szy nie ma sąd, prokurator, politycy, społeczeństwo, media... oczywiście uogólniam ale przy takiej nagonce jaka jest ostatnio to ja przestaję się dziwić, że f-sze zamiast działać zdecydowanie wolą się niańczyć z osobą wobec której zostają podejmowane działania. Wszyscy widzą brutalnych f-szy ale nie widzą, że przed interwencją było zachowanie niezgodne z prawem zatrzymanego. Nikt tego nie widzi, że wcześniejsze wykroczenie delikwenta (np picie piwa w miejscu publicznym) doprowadziło do jego zatrzymania i skazania(używanie słów powszechnie uważane za obraźliwe, za stawianie czynnego oporu i naruszenie nietykalności f-sza itd). A to było tylko małe wykroczenie.

      Usuń
    2. I to mnie właśnie zastanawia. Jak można być tak krótkowzrocznym skończonym debilem, żeby z małego wykroczenia, które jest oczywiste. Robić z siebie najpierw ofiarę ataku, potem samodzielnie do ataku na policjanta przechodzić, najpierw słownie później ręcznie, a na koniec znów grać wielką ofiarę.

      O ile ja sam staram się prawo respektować (co nie zawsze się nawet udaje - któż nie przechodzi w miejscu niedozwolonym, etc.) to czasem mam wrażenie, że właśnie takie zwyczajne jebnięcie w pysk otrzeźwiłoby klienta i byłoby po problemie, dotarłoby, że nie ma sensu dyskutować że czarne jest białe skoro wszyscy wokół widzieli co innego.

      Tyle tylko, że teraz do takich dyskusji się dopuszcza. A policjanci nie mają jak temu zapobiec. Przypomniał mi się film o rowerzyście który wjechał za zakaz ruchu, a kilkanaście osób stanęło w jego "obronie", a raczej przypuściło atak na policjantów tak "dla zasady", bo ciemiężą biednego obywatela, który (w filie tak było na prawdę) był po zawale serca i nie umie chodzić, choć na rowerze jakoś mógł przyjechać.

      Ach szkoda palców na dyskusje.

      Usuń

Proszę komentuj. Zostaw po sobie jakiś ślad.